Szkoła w naszych oczach

W dniu 24 stycznia 2014 roku pojechaliśmy do Białegostoku na drugą część „Hobbita”. Muszę przyznać, że całość okazała się świetna, tym bardziej że oglądaliśmy ją w 3D. Nikt nie żałował, że wybrał się na seans.

Gdy znaleźliśmy swoje miejsca, nagle w kinie zgasło światło i …zaczęło się. Wielki ekran, okulary 3D – było super! Ale to nie koniec atrakcji. Poszliśmy jeszcze do KFC, by zjeść frytki i kurczaka.

Następnie pojechaliśmy na kręgle i bilard. Podczas zbijania kręgli panowała świetna atmosfera. Dobrze się bawiliśmy i bez przerwy śmialiśmy się. Po godzinie zabawy powędrowaliśmy na piętro, by rozpocząć grę w bilard. Każdy chwycił kij i rozpoczęliśmy rywalizację. Niektórzy mieli duży problem, bo nie umieli trzymać poprawnie kija bilardowego. Dobrze, że pani Małgosia była z nami. Szybko wytłumaczyła zasady, pokazała poprawne chwyty i już było po problemie. Po upływie kolejnej godziny zaczęliśmy się szykować do powrotu do domów.

Mamy nadzieję, że pojedziemy również na 3 część filmu w przyszłym roku.

Gabrysia Komła (uczennica klasy VI)

 

W dniu 24 stycznia 2014 roku wraz z koleżankami i kolegami z ZSO w Sokółce wybraliśmy się na wycieczkę do Białegostoku.

Pierwszą atrakcją był seans 3D w kinie „Helios” w galerii „Atrium Biała”. Obejrzeliśmy film pt. „Hobbit: Pustkowie Smauga”. Moim zdaniem najlepsza była scena, gdy Bilbo Baggins wraz z krasnoludami walczył z wielkimi pająkami w mrocznym lesie. Natomiast rozczarowało mnie zakończenie filmu. W kulminacyjnym momencie, gdy smok Smaug leciał, by niszczyć miasto, nagle pojawił się napis „KONIEC”. Mój wielki zawód został jednak częściowo zrekompensowany piosenką, którą wtedy usłyszałem – „I see fire”. Bardzo mi się spodobała!

Potem poszliśmy do KFC na wielkie porcje frytek i kurczaków. Pycha! Odzyskaliśmy siłę i energię, by jak najszybciej pognać do autokaru i udać się do klubu Kula Hula. Tam dopiero rozpoczęła się prawdziwa zabawa! Najpierw graliśmy w kręgle. Ustaliliśmy kolejność i każdy starał się zbić wszystkie kręgle (co wcale nie jest takie łatwe). Na początku gry prowadziłem, ale niestety wkrótce przegoniła mnie moja koleżanka z klasy Ania. Później graliśmy w bilard. W końcu coś dla mnie! Nareszcie pojąłem zasady i świetnie radziłem sobie wbijając kolejne bile do łuz.

Gdy wróciliśmy do domów, mogliśmy odpocząć po dniu pełnym atrakcji, gdyż właśnie rozpoczynały się ferie zimowe.

Kuba Horosz (uczeń klasy VI)

 

W dniu 14 lutego 2014 roku w naszej szkole odbyły się Walentynki.

Na początku było przedstawienie, do którego wprawdzie przygotowywaliśmy się niezbyt długo, ale i tak poszło nam znakomicie. Następnie ogłoszono Anię Białous – Najsympatyczniejszą Dziewczyną, a Dawida Kolendę – Najsympatyczniejszym Chłopcem. A później była poczta walentynkowa. Muszę się pochwalić, że w tym roku dostałem najwięcej kartek, pocztówek i laurek z serduszkami. Bardzo się ucieszyłem, że jestem aż tak lubiany.

Chciałbym, żeby Walentynki były przynajmniej raz w tygodniu.

Kuba Bałakier (uczeń klasy VI)

 

Na Walentynki czekałem z niecierpliwością i zaciekawieniem. Wraz z kolegami przygotowałem koleżankom z klasy małe niespodzianki. Nie mogłem się doczekać, by zobaczyć ich reakcje. Byłem też ciekawy, co one zaplanowały.

Bardzo podobał mi się moment, gdy ogłoszono kto został najsympatyczniejszą dziewczyną i najsympatyczniejszym chłopcem w szkole. Było też dużo radości i śmiechu podczas rozdawania pocztówek.

Dzień okazał się wesoły i bardzo miły. A walentynkowy nastrój podkreślała duża, kolorowa i oczywiście walentynkowa gazetka.

Miłosz Zarzecki (uczeń klasy VI) 

W dniu 14 lutego Samorząd Uczniowski, do którego należę, zorganizował Walentynki. Wystawiliśmy przedstawienie dotyczące tego miłego święta. Następnie został rozstrzygnięty nasz ulubiony konkurs na Najsympatyczniejszą Dziewczynę i Najsympatyczniejszego Chłopca. Zwyciężyli: Ania Białous i Dawid Kolenda. Jednak najbardziej podobała mi się poczta walentynkowa. Przez cały tydzień uczniowie naszej szkoły wrzucali do specjalnego pudełka walentynki dla ukochanych osób. Potem w dniu 14 lutego wszystkie kartki zostały rozdane przez Samorząd Uczniowski. Najwięcej laurek dostał Jakub Bałakier.

Ten dzień bardzo mi się podobał, ponieważ spędziłam go z najbliższymi i ukochanymi osobami.

Natalka Karczewska (uczennica klasy VI) 

Do balu karnawałowego przygotowywaliśmy się kilka dni. Postanowiliśmy wziąć udział w konkursie na najciekawszy strój. Na genialny pomysł przebrania się za dzieci kwiaty wpadła mama Miłosza. Okazał się on strzałem w dziesiątkę!


Każdy z nas przygotował charakterystyczne ubrania: perukę, kolorową koszulę, jeansy, okulary, oraz naszyjniki-pacyfki, koraliki i bransoletki. Na balu zrobiliśmy furorę! Wszyscy patrzyli na nas z podziwem i zachwytem. Nawet Pani dyrektor zapragnęła zrobić z nami pamiątkowe zdjęcie. Jako jedyna klasa mieliśmy takie przebranie! Wyglądaliśmy jak prawdziwi hippisi! Dlatego jury, wybierające Króla i Królową Balu, przyznało nam szczególne wyróżnienie. Dostaliśmy w nagrodę słodką niespodziankę.

Do późnego wieczora bawiliśmy się świetnie przy naszych ulubionych piosenkach. Braliśmy też udział w wielu konkursach.

Niestety jest nam przykro, że to już ostatni bal karnawałowy w tej szkole…

Uczniowie klasy 6